Flota Wielkopolski 2010 - Relacja z imprezy
Po raz kolejny Towarzystwo Przyjaciół Wolsztyńskiej Parowozowni udowodniło, że jeśli się czegoś podejmuje, to zadanie to (choć czasem w bólach) jest realizowane. Podobnie było z pionierskim w polskich warunkach pociągiem “Flota Wielkopolski”. Dotąd jeszcze żadne ze stowarzyszeń, czy fundacji nie zorganizowało przejazdu parowym pociągiem pośpiesznym, skierowanego nie do “ortodoksyjnych miłośników kolejnictwa”, ale wszystkich zainteresowanych. Turystyczne pociągi weekendowe (np. “Pirat”, “Korsarz”, “Blues Express”, “Wolsztyn Experience”) pozostawały domeną wielkich firm kolejowych – PKP, a później PKP Przewozy Regionalne, PKP Intercity. Nie oszukujmy się, wielką rolę odgrywały tutaj koszty.
Przygotowania
W działalności TPWP jak w życiu – jeśli się nie ryzykuje, to się nie wygrywa. Pomysł uruchomienia pociągu specjalnego na szczecińską imprezę plenerową nie był pomysłem nowym. Pierwsze kroki w stronę zainteresowania szeroko pojętych “kolejarzy” czynił od 2008 roku Urząd Miasta w Szczecinie. Zawsze brakowało jednak sił, chęci, a może jednego i drugiego. Dzięki jednemu z naszych członków – Zbyszkowi, na początku roku projekt trafił na zebranie robocze TPWP. Dlaczego nie spróbować?
Urząd Miasta w Szczecinie zaoferował wsparcie finansowe pociągu. Jeszcze w styczniu opracowaliśmy wniosek o dofinansowanie z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego i zgłosiliśmy swój udział w konkursie. Ze względu na “morski” charakter imprezy z żaglowcami w Szczecinie zdecydowaliśmy się nadać składowi pociągu nazwę “Flota Wielkopolski”. Inne miasta i kraje prezentowały swoją flotę, my również chcieliśmy w imieniu Wielkopolski pokazać najokazalsze jednostki, chociaż poruszające się po torze, a nie po wodzie. W marcu wszystko stało się jasne. TPWP otrzyma dotację. Pozostało trudne zadanie zbierania sponsorów na pokrycie kosztów przejazdu. Wiele uwagi absorbowały sprawy majowego “Parowozem przez Wielkopolskę“, ale udało się po otrzymaniu kalkulacji z Wielkopolskiego Zakładu Spółki PKP Cargo S.A. ruszyć ze sprzedażą miejsc podczas Parady Parowozów. Niedługo później ruszyła machina rezerwacji z prawdziwego zdarzenia – strona www.flotawielkopolski.pl, dzieło naszych niezrównanych “komputerowców” Ani i Michała. System rezerwacji miejsc polegał na wskazaniu konkretnego miejsca jednego z pięciu wagonów. Dało się słyszeć głosy, że nawet polscy przewoźnicy nie oferują równie profesjonalnego serwisu.
Droga do uruchomienia pociągu nie była usłana różami. Pojawiało się mnóstwo problemów organizacyjno-technicznych, które jednak udało się (czasem cieżką pracą, czasem łutem szczęścia) wyeliminować. Pierwszy zawiódł Urząd Miasta w Szczecinie. Po kilku miesiącach zwodzenia w końcu stwierdził, że “nie ma pieniędzy” na obiecane dofinansowanie, a summa summarum nie przekazał Towarzystwu nawet materiałów reklamujących miasto i “Dni Szczecina” pasażerom “Floty”. Pozostawiam to do komentarza wszystkim czytelnikom. Konieczne stało się wobec tego zebranie maksymalnej liczby pasażerów, by pociąg mógł jechać. Spotkaliśmy się z bardzo przychylnym podejściem Starosty Powiatu Wolsztyńskiego, który wynegocjował zniżkę na wynajem wagonów w Przewozach Regionalnych sp. z o.o.. Wielu przedstawicieli lokalnych mediów pomogło promować parowy pociąg specjalny wśród Poznaniaków jak i Szczecinian. Dla tych ostatnich przygotowaliśmy “kółko” szczecińskimi liniami i łącznicami. Pociąg wokół Szczecina pod nazwą “Vulcan” okazał się również świetnym pomysłem, bo wypełnił się w ciągu 10 minut w blisko 100%.
Jednym z najpoważniejszych problemów była kwestia “trakcyjna”. Nie do końca jasne było, czy skład do Szczecina poprowadzi parowóz. Liczne awarie skumulowały się tuż przed planowanym terminem. Bilety i foldery informacyjne były już gotowe, a parowozy “padały jak kawki” jeden po drugim! Pm36-2 wytopiła łożysko tendrowe, w Pt47-65 poluzowała się obręcz osi napędowej, a w Ol49-7 zaczęły na potęgę cieknąć zespórki. Tygodniowa, nerwowa przerwa w obsłudze przez parowozy ruchu planowego poskutkowała jednak udaną “reanimacją” wiekowego sprzętu. Dzięki wytężonej pracy kolejarzy: maszynistów, warsztatowców – a także często zapominanej przy tego typu okazjach administracji – z Wielkopolskiego Zakładu Spółki PKP Cargo, Wolsztyna, Leszna i Poznania parowóz Pm36-2 wrócił do służby. Jazda próbna do Tuchorzy odbyta w piątek 11 czerwca 2010 nie wykazała usterek. “Piękna Helena” na kanale oczystkowym oczekiwała sobotniego poranka by w pełnej krasie poprowadzić “Flotę Wielkopolski”!
Ruszamy w drogę
Prawie wszystkie miejsca w pociągu były sprzedane. Pasażerowie rozpoczęli się gromadzić już chwilkę po 7.00. Parowóz podesłany luzem z Wolsztyna jeszcze przed pierwszym pociągiem osobowym oczekiwał na wagony na poznańskiej stacji. Manewry opóźniły się, gdyż z samego rana wykoleił się wagon PKP Intercity blokując kilka torów w pobliżu peronu 5. Z niewielkim, bo 5 minutowym poślizgiem (godz. 7.45) pociąg wyruszył z Poznania. Na jego czele – Pm36-2 znana również jako “Piękna Helena”, w nowej oliwkowej szacie. Wagony – typu 120A (seria Bp) w malaturze przywróconej działaniami TPWP w ramach akcji "Kolej z dawnych lat atrakcją Wielkopolski prezentował się naprawdę znakomicie. O ile pojawiały się głosy złośliwych, że ten parowóz z tymi wagonami nigdy w historii nie jechał do Szczecina, o tyle oliwkowy parowóz pospieszny z ciemnymi wagonami jak najbardziej!
Pierwszy postój – Szamotuły. Wsiadało do nas kilkunastu pasażerów. Skład wzbudził spore zainteresowanie mieszkańców miasta. Kolejny postój handlowy zaplanowano w Krzyżu. Parowóz “urwał się” od wagonów i zjechał do lokomotywowni, by uzupełnić zapas wody. Niestety, ze względu na skomplikowany układ torowy stacji manewry nieco opóźniły wyjazd w stronę Szczecina. Po wyjeździe z Krzyża obsługa ruszyła sprawdzić bilety. Oczywiście – bilety kartonowe. Sprawdzane były również zgodnie ze sztuką, przy wykorzystaniu oprzyrządowania z lat sześćdziesiątych XX wieku (oryginalne szczypce konduktorskie). Ostatnim przystankiem na trasie Poznań – Szczecin był Stargard Szczeciński. Tutaj dołączyło do nas kilka osób.
Pm36-2 w Szczecinie
Po przyjeździe do Szczecina pasażerowie udali się na imprezę “Dni Morza Sail Szczecin”, a skład z parowozem przeistoczył się w główną atrakcję organizowanych wówczas Dni Techniki Kolejowej. Wagony zabrano na tory postojowe (sprzątanie), a parowóz zjechał na boczny tor by z pomocą straży pożarnej uzupełnić wodę.
Pociąg specjalny “Vulcan” nazwany tak na cześć dawnej szczecińskiej wytwórni okrętów, kotłów, parowozów i szeroko pojętego ciężkiego sprzętu) podstawiono w perony tuż przed planowaną godziną odjazdu. Z przejazdu “wokół Szczecina” skorzystało ponad 500 osób! Podczas przejazdu rozprowadzono materiały promujące Miasto Poznań, Parowozownię Wolsztyn, Miasto i Gminę Wolsztyn, Wielkopolskę i turystykę kolejową w Wielkopolsce.
Parowóz po przyjeździe “Vulcana” ponownie na dworzec w Szczecinie odczepił się i zjechał na Nabrzeże Bułgarskie. Tam ponownie czekał na “Piękną Helenę” wóz straży pożarnej. W międzyczasie pasażerowie “Floty Wielkopolski” mogli zwiedzić Szczecin i skorzystać z atrakcji “Dni Morza – Sail Szczecin”.
Powrót do Poznania
Droga powrotna przebiegała w równie miłej atmosferze, co przejazd “tam”. Ponownie sprawdzono bilety, dzięki uprzejmości Zielonogórskiego Zakładu Linii Kolejowych PKP PLK S.A. dzieciaki otrzymały gadżety promocyjne związane z akcją “Bezpieczny Przejazd”. Pasażerowie wypełnili również ankiety dotyczące turystyki kolejowej. Dziękujemy serdecznie za pozytywne głosy, ale także konstruktywną krytykę, która pozwoli nam na organizowanie jeszcze lepszych pociągów specjalnych. W Krzyżu znów parowóz zjeżdżał do lokomotywowni. Kilkanaście minut opóźnienia nabrane podczas wodowania utrzymało się do samego Poznania.
Pociąg o 21.15 wjechał na peron 5 poznańskiego dworca głównego. Parowóz Pm36-2 dotrwał bezawaryjnie do samego końca imprezy, dając popis swoich możliwości sunąc na niektórych odcinkach 100 km/h. Miłym akcentem było nagrodzenie organizatorów gromkimi brawami przez wielu pasażerów pociągu “Flota Wielkopolski”. Mimo wielu godzin pracy papierkowej, setek rozmów telefonicznych, spotkań i negocjacji przeprowadzanych kosztem własnych zajęć i życia osobistego, ten fakt utwierdził nas tylko w przekonaniu, że warto! Bardzo ucieszył nas także pozytywny odbiór imprezy mający odzwierciedlenie w ankietach. Jednym z postulatów poruszonych przez wielu ankietowanych była konieczność… Zwiększenia parytetu kobiet wśród obsługi! Jesteśmy zatem zmuszeni szczególnie mocno prosić panie o zgłaszanie swojego akcesu do Towarzystwa Przyjaciół Wolsztyńskiej Parowozowni! Inną drogą nie będziemy w stanie spełnić tego oczekiwania…
Dziękujemy!
Chcielibyśmy podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do zorganizowania pociągu – Urzędowi Marszałkowskiemu Województwa Wielkopolskiego, pozostałym samorządom, mediom, które objęły naszą imprezę patronatem oraz przedstawicielom spółek kolejowych – przede wszystkim PKP CARGO S.A. i Przewozy Regionalne sp. z o. o..
Szczególne podziękowania należą się jednak Wam – drodzy pasażerowie! To dla Was przygotowujemy pociągi specjalne i tylko od Was zależy, czy tego typu imprezy będą powtórzone w przyszłości. Uśmiech na twarzach Waszych i Waszych dzieci to najwspanialsza nagroda dla organizatorów. Czy spotkamy się za rok w drodze do Szczecina? Niewykluczone… Ale na “podbicie” przez “Flotę Wielkopolski” czekają jeszcze przecież Wrocław, Gdańsk, Zielona Góra, Warszawa…
"Flota Wielkopolski" w liczbach
- Łączny dystans jaki 12 czerwca pokonał pociąg to 429 km, a sam parowóz (licząc podsył z i do Wolsztyna) przemierzył 591 km.
- Pm36-2 spaliła blisko 6 ton węgla, zamieniając przy tym w parę kilkadziesiąt tysięcy litrów wody.
- Na niektórych odcinkach pociąg jechał z prędkością 100 km/h.
- Każde z 2-metrowych kół napędnych Pm36-2 w trakcie całej jazdy obróciło się blisko 95 tysięcy razy.
- Na pokładzie pociągu podróżowało 366 osób, w tym ponad 1/6 dzieci do 12 roku życia.
- 70% osób podróżujących „Flotą” stanowili mieszkańcy Wielkopolski.
- 30% turystów przyjechało z innych regionów kraju m.in. z Lublina, Wrocławia, Warszawy, Katowic, Dąbrowy Górniczej, Rudy Śląskiej.
- 508 mieszkańców Szczecina skorzystało z przejażdżki zabytkowym pociągiem „Vulcan”.










































29.01.2012, 02:28:03
Jeanette
Glad I've fialnly found something I agree with!
14.05.2011, 14:46:50
Piotr
A czy ten pociąg na ten Jarmark dominikański będzie jechał przez Stargard?
13.05.2011, 15:56:29
Wiktor
No to kiedy można będzie rezerwować ? Żebym nie przespał :) W zeszłym roku było spoko, zawiodłem się tylko na Szczecinie - tak komercyjnej imprezy nie widziałem od dawna. Ale pociąg i cała wyprawa - rewelacja :)
08.05.2011, 08:15:36
krzysiuMK
@MARTA: Już nie przesadzaj z tym machaniem, BHP też nie są takie złe ;) I Proszę! Nie pisz z "Caps Lock-a"!
02.05.2011, 15:09:16
MARTA
CZEŚĆ BRUNO. WIEDZ, ŻE KOBIETY ZAWSZE BĘDĄ WOLAŁY BONANZĘ. MIMO WSZYSTKO SĄ ONE WYGODNIEJSZE I DO PRZEMIESZCZANIA SIĘ I DO SIEDZENIA. A JAK W PIĘTROWYM WYJRZYSZ PRZEZ OKNO. NIE POMACHASZ HELENCE BO NIE MA JAK. POZDRAWIAM. DO ZOBACZYSKA W POCIĄGU.
01.05.2011, 19:58:51
Bruno1503
@MARTA A powiedz mi, czym się różni wnętrze Bipy od wnętrza bonanzy? Moim zdaniem niczym szczególnym. Większą różnicę stanowią jedynie półki bagażowe i rozplanowanie wnętrza. A tak to niemal tak samo, siedzenia prawie te same, rozstaw ten sam itp. Sądzę, że jednak fakt, że wagony piętrowe będą stanowiły większą atrakcję dla pasażerów, niż zwykła bonanza A pociąg nie jest pospieszny tylko specjalny. Na takich pociągach często jeżdżą wagony Ci z drewnianymi siedzeniami i rzadko kto na nie narzeka.
01.05.2011, 15:18:44
MARTA
GDZIE TE BILETY NA 2011. CZEKAM POJADĘ NA PEWNO. TYLKO JEDEN MAŁY ŻAL. DLACZEGO BIPY A NIE BONANZA PRZECIEŻ TO POŚPIESZNY. BIPY SĄ STRASZNIE NIEWYGODNE A BONANZA OWSZEM. MOŻE W SPRAWIE WAGONÓW ZMIENICIE JESZCZE ZDANIE. I SŁOWKO O SZCZECINIE W ZESZŁYM ROKU. BYŁO MIŁO I PRZYJEMNIE I DUPA BYŁA ALE ZE MNIE.
20.04.2011, 12:47:34
Dominik,Marzena Poznań
Super wyjazd do Szczecina, lokomotywa dawała z siebie wszystko nawet para sięgała do chmur a dzieci nie chciały na krok od niej odejść ich marzenia się spełniły-pozdrawiamy!
23.06.2010, 13:39:20
KRZYSZTOF-RUDA ŚLĄSKA
było super jak za dawnych lat i ten zapach dymku Heleny , po prostu stare dobre czasy.Dzięki za fajną wycieczke choć szkoda że wyjazd powrotny nie odbył sie później , nastepnym razem namówie znajomych. pozdrawiam i wielu sukcesów życzę oraz wiecej wyjazdów
23.06.2010, 11:03:18
MARTA
JECHAŁAM W DRUGIM WAGONIE m.206 . IMPREZĘ OCENIAM NA C E L U J Ą C Y . NAJSERDECZNIEJSZE DZIĘKI I GORĄCA PROŚBA O JESZCZE JAK NAJSZYBCIEJ GDZIEKOLWIEK . POTĘPIAM STANOWCZO SZCZECIŃSKICH URZĘDASÓW JA BYM TYCH S*****SYNÓW POWBIJAŁA NA PAL . JESZCZE RAZ DZIĘKUJĘ I POZDRAWIAM .
22.06.2010, 09:23:47
Jakub aka Pootas aka Komandos
Jak zawsze profesjonalnie:)
21.06.2010, 22:16:43
Monika z Maćkiem
Miło mi jako pierwszej wystawić komentarz!!! Podróż była rewelacyjna moj syn który jest przeważnie jeździ autem był zachwycony, zwłaszcza przez możliwość zwiedzenia Heleny w środku. Bardzo mu się podobało i mi również. Mamy nadzieje, że będzie jeszcze możliwość skorzystania z takiej wycieczki w jakieś inne rejony Polski. Bardzo jeszcze raz za wszystko dziękujemy!!! Do zobaczenia na kolejnej bajkowej wycieczce!!!!